Opublikowany

Odwrócona osmoza jest na Zachodzie od kilkudziesięciu lat najbardziej powszechną metodą oczyszczania wody pitnej w domu. Również w Polsce metoda ta od kilku lat zdobywa coraz więcej zwolenników, wraz ze wzrostem świadomości na temat zdrowego stylu życia.

Z błonami osmotycznymi mamy do czynienia w naturze. Z takich błon zbudowane są komórki ludzi oraz zwierząt i dzięki nim następuje wymiana stężeń wód wewnątrz- i zewnątrzkomórkowych. Błony osmotyczne występują w jelitach i dzięki nim strawiony pokarm jest transportowany do organizmu. Podobne błony można znaleźć w korzeniach roślin, które przy ich pomocy zasysają wodę z gruntu.

Istotą działania membran osmotycznych jest ich wyjątkowa porowatość – pory membran domowych mają wielkość ok. 0,0001 mikrona. Jeśli porównamy to z bakterią średniej wielkości, to okaże się, że jest ona większa o około 3000 razy.

Odkrycia membran osmotycznych w obecnej postaci dokonano w 1952r. w USA. Technologia wytwarzania membran jest do dziś jedną z najpilniej strzeżonych tajemnic i nadal znajduje się w rękach Amerykanów.

Jeśli membraną osmotyczną przedzielimy dwa różnie stężone roztwory np. wodę czystą i zanieczyszczoną chemicznie, wówczas po przyłożeniu odpowiedniego ciśnienia po stronie roztworu bardziej stężonego (woda wodociągowa) zdołamy przecisnąć czystą wodę do roztworu mniej stężonego – otrzymujemy czystą wodę pitną, porównywalną z wodą mineralną.

Wycinek membrany osmotycznej jest bardzo uproszczony, gdyż w rzeczywistości membrana stanowi sieć atomowych rozmiarów labiryntów. Przypominając sobie tutaj lekcję chemii, pamiętamy, że cząstki wody są zbudowane z dwóch atomów wodoru oraz atomu tlenu i są jednym z najmniejszych związków chemicznych. Przez membranę udaje się również przecisnąć pierwiastki mineralne tj. potas, sód, wapń czy magnez.

Membrany osmotyczne odrzucają z wody bakterie, trujące pierwiastki i związki chemiczne, takie jak pestycydy, azotany, detergenty, ołów, aluminium itd.

W trakcie procesu uzdatniania wody wodociągowej odzyskujemy tylko część czystej wody, reszta (bardziej brudnej) wody jest odprowadzana do ścieków. Dzięki temu membrana nie zapycha się i służy nam do 5 lat. Z biegiem czasu pory stopniowo powiększają się przepuszczając nawet do 40% zanieczyszczeń. Membranę należy wtedy wymienić.

Membrany osmotyczne są zwijane spiralnie i dzięki temu membranę o powierzchni czynnej 1,5m2 można zmieścić w małym module o średnicy 12cm i długości 30cm. Domowe membrany mają różną wydajność – od 3 – 12 litrów na godzinę. Woda wodociągowa zanim zostanie skierowana na membranę, musi być wstępnie oczyszczona mechanicznie i zdechlorowana w filtrach z aktywnym węglem.

Autor
Kategorie Ciekawe artykuły

Opublikowany

„Woda pełna zdrowia” słyszymy miły, zachęcający głos wydobywający się z głośnika telewizora. „Woda zdrowia ci doda” słyszymy przełączając na inny program, ratując się w ten sposób przed zalewającymi nas reklamami.

Będąc jednak w sklepie zastanawiamy się jednak, jaką to wodę kupić. Niejednokrotnie wybieramy tę reklamowaną, ponieważ na etykiecie można przeczytać ile to związków mineralnych w niej się znajduje. A lista takowych związków mineralnych wciąż się wydłuża ku naszemu zadowoleniu i firm, które takowe sprzedają. Cóż zrobić, przecież wiadomo jest nie od dzisiaj, że woda, która leci sobie z kranu czasami jest niesmaczna i nie da się jej wypić bez przegotowania. Dlatego też niektórzy ratują się w ten sposób, że nawet zupę gotują na wodzie butelkowanej. Chciałbym jednak ich ostrzec. Poprzez gotowanie wody butelkowej pozbywamy się czystej wody a to, dlatego że woda paruje. Wszystkie związki w niej zawarte ulegają zagęszczeniu, a są to związki, które nie są przyswajalne przez nasz organizm i zalegają w nim niepotrzebnie. Bardzo często matki małych dzieci postępują właśnie w ten sposób sądząc, że dzięki długiemu gotowaniu wody będzie ona zdrowsza. Oprócz sodu, który w tak przygotowanej wodzie znajduje się w nadmiernych ilościach również większa ilość potasu, magnezu, chloru, kwasu węglowego lub jonu węglowego mogą szkodzić zarówno dzieciom jak i dorosłym. Zapomnieliśmy już, że powinniśmy pić wodę w czystej postaci.

H2O CZYLI WODÓR I TLEN I NIC WIĘCEJ.
Wszystko, co jest w niej ponadto – zanieczyszcza ją.

Dzieje się tak, dlatego że ufamy producentom wody, którzy poprzez reklamy wmawiają nam, że mineralna to woda życia. A wszystko to stało się możliwe za sprawą ustawy uchwalonej przez Sejm RP z 29 marca 2001 roku „o warunkach zdrowotnych żywności i żywienia” zapis w art. 24 mówi „Przy znakowaniu środków spożywczych dopuszczalne jest podawanie na opakowaniu właściwości zapobiegających chorobom lub wspomagających leczenie chorób przez naturalne wody mineralne i naturalne wody źródlane”.

Po przeczytaniu powyższej ustawy można by posądzić mnie o to, że szukam dziury w całym. Być może, lecz dziura pomiędzy wodą stołową (zwykłą) a tak zwaną mineralną powstała już dużo wcześniej. W 1990 roku obniżono tzw. normę branżową BN/9567-08, która określała poziom składników mineralnych w 1 litrze wody z 1000 do 200 mg. Dzięki temu każdy mógł rozpocząć produkcję wody mineralnej nawet domowym sposobem. Dzięki temu powstał cały rynek wód mineralnych na błędnym przekonaniu społeczeństwa (po prostu nam to wmówiono), że im więcej jest związków mineralnych w wodzie tym lepiej. Tymczasem zadaniem wody nie jest zaopatrywanie organizmu w minerały. Minerały czerpie człowiek z pożywienia. Przyjrzyjmy się pewnym porównaniom. Dzienne zapotrzebowanie organizmu na wapń wynosi 500 do 1000 mg. Dzienne zaspokojenie tego zapotrzebowania za pośrednictwem wody wynosi zaledwie 100 mg. Tymczasem w 100 gramach sera twardego jest 1200 mg wapnia.

Czy powinniśmy taki ser nazwać mineralnym? Organizm wykorzystuje tylko minerały w połączeniach organicznych. Każdy, kto zna podstawy biochemii i fizjologii wie o tym. Minerały są do wykorzystania jedynie po wbudowaniu w substancje organiczne, takie jak np. rośliny muszą być zaopatrywane w minerały, których potrzebują do wykorzystywania swoich funkcji. Minerały, których komórki nie mogą wykorzystać, stanowią niepotrzebny balast. Niewiele osób zdaje sobie sprawę ze szkody, jaką wyrządzają organizmowi spożywając w nadmiarze nieorganiczne sole mineralne. Dlatego też, aby zaspokoić dzienne zapotrzebowanie naszego organizmu powinniśmy spożywać rośliny!

Rośliny stanowią niezbędne ogniwo między materią nieożywioną, a światem zewnętrznym. Rośliny pobierają minerały z gleby, przetwarzając je. Pobierają dwutlenek węgla, wodę, sole mineralne, i przy pomocy słońca i chlorofilu tworzą węglowodany. Minerały zostają wbudowane w związki organiczne i wtedy są one przyswajalne przez nasz organizm. Lecz tu znów napotykamy pewien haczyk. Obecna sztuczna wegetacja warzyw prowadzi do zmniejszenia ilości składników mineralnych w roślinie. Rośliny nie mają czasu na to, aby nabyć odpowiednie składniki mineralne, dlatego też czasami, gdy spożywamy truskawki czy pomidory na próżno doszukujemy się w nich smaku charakterystycznego dla danego gatunku. W tym momencie jasno widzimy, że tak naprawdę liczy się tylko biznes nie mający nic wspólnego z dobrem człowieka. Wszystko zależy od tego, jak zostanie przekazana nam dana wiadomość, która zostanie przetworzona (a tym samym zrozumiana) lub odrzucona jak ten artykuł. Stworzyliśmy koło zamknięte, na końcu którego znajduje się konsument ze zręcznie podaną błędną informacją, której celem jest sprzedaż produktu, a zdrowie to czynnik drugorzędny. Rynek napędzany taką właśnie reklamą ciągle się powiększa. Do 1988 roku istniało w Polsce około 50 rozlewni wód. Teraz jest ich dziesięć razy więcej i ciągle . Mało kto dba o jakość, a hasło „zdrowie” pozostaje jedynie na etykiecie przytwierdzonej nie do butelki, lecz do pojemników zwanych Pet-y.

Przykładowe pokrycie dziennego zapotrzebowania na minerały

WAPŃ – Zapotrzebowanie dzienne – 500-1000 mg
Dzienne spożycie poprzez wodę pitną – 100 mg
Inne źródła jego spożycia zawarte w 100g pożywienia
Ser twardy – 1200 mg
Orzechy – 250 mg
Warzywa – 150 mg
Jajka – 80 mg
Owoce – 60 mg
MAGNEZ – Zapotrzebowanie dzienne – 220-400 mg
Dzienne spożycie poprzez wodę pitną – 50 mg
Inne źródła spożycia magnezu zawartego w 100 g pożywienia
Orzechy – 250 mg
Ryż – 120 mg
Owoce suszone – 80 mg
Warzywa – 60 mg
Banany – 40 mg
Podane wartości dziennego zapotrzebowania na minerały są tylko wielkościami orientacyjnymi. Służą jako przepis na codzienną indywidualną dietę. Podane zawartości w wodzie pitnej są również wielkościami orientacyjnymi i mogą się zmieniać w zależności od źródła lub dosypanych związków szufelką.

Odkładanie się związków w organizmie człowieka

Antymon – Nerki – włosy
Arsen – Wątroba – nerki – skóra – włosy – paznokcie
Bar – Skóra – płuca – kości – zęby
Beryl – Kości – zęby – wątroba
Chrom – Nerki – rdzeń pacierzowy – kości – mięśnie
Cynk – Nerki – wątroba – gruczoł krokowy – włosy
Fluor – Kości – zęby
Miedź – Wątroba – nerki – serce – mózg – jądra
Krzem – Płuca – skóra
Ołów – Kości – aorta – nerki – wątroba – mózg
Żelazo – Czerwone ciałka krwi – wątroba – śledziona – szpik kostny

Oczywiście nie namawiam do tego, aby nie pić wody butelkowanej. Oczywiście, że nie. Przecież woda cieknąca z kranu również nie jest taka, jak być powinna. Tym bardziej, że rutynowa kontrola jakości wody wodociągowej nie daje pewności, co do jej pełnej zdatności do celów spożywczych. Chodziło mi raczej o to, aby zwrócić uwagę na świadome wprowadzanie nas (czyli konsumentów tejże wody) w błąd. Sama długa lista związków mineralnych przedstawiana na etykietach nie świadczy o jakości wody oraz jej zdrowotnych właściwościach, o których często słyszymy. Oczywiście, że jest lepsza niż ta, która płynie z kranu tym bardziej, że w niektórych większych miastach przepływa jeszcze przez rury wykonane z azbestu lub ołowiu. Nie wiedzieliście o tym? Cóż – o tym się nie mówi. Powstaje zatem pytanie czy na ziemi jest jeszcze zdrowa woda? Uważam jednak tak, jak tytuł artykułu sugeruje. Jesteśmy nabijani w butelkę.

Członek zespołu Antylicho Mirosław Mazur

źrodło: artez.pl

Autor
Kategorie Ciekawe artykuły

Opublikowany

Osoby ceniące sobie kontakt bezpośredni zapraszamy do naszego biura stacjonarnego.
Punk znajduje się w Nadarzynie przy ulicy Mszczonowskiej 13.

Kontakt:
telefon: 606 356 071
email: biuro@smacznawoda.pl
email 2: biuro@swiatfiltrow.pl

Na miejscy zapoznacie się z naszymi rozwiązaniami.
Można poznać sposób działania oraz montażu każdego filtra do wody.

Wykonujemy również badania wody.

Autor
Kategorie Aktualności

Opublikowany

Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę jak cenny jest Czas. Z biegiem lat przybywa obowiązków, a doba ma nadal 24 godziny. Posiadając filtry do wody odwróconej osmozy w mieszkaniu czy centralny system uzdatniania wody w domu, możemy go sporo zaoszczędzić.
Nikt z nas nie lubi przecież spędzać całych godzin robiąc zakupy, stać w kolejkach czy dźwigać wodę oligoceńską z najbliższego źródełka. Lepiej spędzić te chwile z rodziną lub przyjaciółmi.
Nie bez znaczenia jest fakt, że woda uzdatniona nie pozostawia uciążliwych śladów. Oznacza to, że nasza armatura, glazura czy naczynia będą całkowicie wolne od kamienia.
Również wszystkie domowe sprzęty, tj. pralka, zmywarka, ekspres do kawy, żelazko, terma itd. nie będą narażone na kłopotliwe czyszczenie czy wręcz awarie.

Autor
Kategorie Artykuły filtry do wody

Opublikowany

W obecnych czasach każdy z nas stara się jak najbardziej ograniczyć koszty. Ponieważ na zdrowiu staramy się nie oszczędzać, wszyscy kupujemy wodę butelkowaną, używaną przynajmniej do picia. Okazuje się jednak, że oferowane przez nas filtry do wody są nie tylko alternatywą jakościową dla wody w butelkach, lecz również kosztową.
Przysłowiowa rodzina 2+2 może zużywać nawet dwie butelki wody mineralnej dziennie. Szczególną sytuację mają rodzice małych dzieci. W takich domach dobrej jakości woda niezbędna jest zarówno do picia w czystej postaci, jak i do przygotowywania posiłków dla najmłodszych. W skali miesiąca daje to koszt ponad 100zł.
Używając stacji uzdatniania wody można oszczędzić nawet 60% tej kwoty. W zamian za stałą, niską opłatę mamy dostęp do praktycznie nieograniczonego źródła wody. Możemy ją wykorzystywać nie tylko do picia, ale również do: gotowania, przygotowywania herbaty czy kawy, podlewania roślin domowych, w akwarystyce, do żelazka i wielu, wielu innych zastosowań.
Ostatecznie okazuje się, że potrzebujemy dużo więcej czystej wody niż wcześniej wspomniane 2 × 1,5 litra, dzięki czemu realna oszczędność jest jeszcze większa.

Autor
Kategorie Artykuły filtry do wody